• Font size:
  • Decrease
  • Reset
  • Increase
Polish Danish English French German Greek Italian Russian Spanish

Pielęgniarki: Może dojść do strajku

Lucyna Dargiewicz OZZPiPCzy będzie ogólnopolski strajk pielęgniarek? Czego żądają pielęgniarki od Ministerstwa Zdrowia? – mówi nam Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Po lekarzach, górnikach i nauczycielach pielęgniarki nie wykluczają strajku…

Nie wykluczam, co nie znaczy, że planuję. Sytuacja, jaka w tej chwili wytworzyła się wokół pielęgniarek i położnych zmusza nas do podejmowania drastycznych kroków. Obecnie, w systemie ochrony zdrowia zatrudnionych jest niecałe 2 proc. pielęgniarek w wieku od 21 do 25 lat. Nie ma komu pracować. Od wielu lat apelujemy do Ministerstwa Zdrowia, aby pomyślało o przyszłości zawodów pielęgniarek i położnych. Niestety, zbyt niskie płace powodują, że młode kobiety nie są zainteresowane podejmowaniem pracy w tych zawodach. Jesteśmy w takim wieku, że chciałybyśmy w końcu odejść na emerytury i przekazać pałeczkę młodym – ale tych młodych nie ma! Poza dramatycznie niskimi płacami, kolejnym problemem w naszym środowisku zawodowym są normy zatrudnienia. Jesteśmy krajem, który ma najmniejszy wskaźnik pielęgniarek przypadających  na tysiąc mieszkańców. W Polsce obecnie przypada 5 pielęgniarek na tysiąc mieszkańców, a w nieporównywalnie mniej zaludnionych krajach skandynawskich ten wskaźnik wynosi 16 pielęgniarek. Pielęgniarki są przeciążone pracą i pracują ponad swoje możliwości. Średnia wieku w tym zawodzie to 48 lat, a wiele osób jest już po 60-ce. A wciąż dokłada się nam kolejnych zadań typu pakiet onkologiczny czy wypisywanie recept. Podczas nocnych dyżurów na kilkudziesięcioosobowych, dużych oddziałach szpitalnych bywa tylko jedna pielęgniarka. To niebezpieczne zarówno dla pielęgniarki jak  i dla pacjenta.

Gdyby doszło do strajku, jakie byłyby żądania pielęgniarek? Czego oczekujecie od Ministerstwa Zdrowia?

Chcemy zainteresować tym zawodem młode kobiety. Społeczeństwo się starzeje, widzimy potrzebę kształcenia i zatrudniania młodych osób. W tej chwili dzieje się tak, że młode dziewczyny po ukończeniu studiów pielęgniarskich i położniczych wyjeżdżają z kraju, tam gdzie zawody są o wiele lepiej płatne, bądź w ogóle nie podejmują pracy zgodnej z wykształceniem. Chcemy rozmawiać z Ministerstwem o wpisaniu pielęgniarki w system świadczeń zamawianych przez NFZ, na podobnych zasadach jak w przypadku lekarzy. Jeżeli dyrektor placówki kontraktuje z NFZ jakiś oddział i określają liczbę potrzebnych do jego uruchomienia lekarzy poszczególnych specjalności, to powinno być również określone ile ma tam być zatrudnionych pielęgniarek. Teraz wpisuje się liczbę lekarzy natomiast o pielęgniarkach nie ma mowy. Czy to znaczy, że jedna pielęgniarka ma obsłużyć kilka oddziałów?

Pod koniec stycznia ma się odbyć spotkanie z Beatą Małecką-Liberą. Czego Pani oczekuje po tym spotkaniu?

Zawsze dajemy szanse ludziom. Mamy nadzieję znaleźć wspólny język. Z panią Beatą Liberą-Małecką spotykaliśmy się już jako przedstawiciele związku zawodowego w klubach parlamentarnych w sprawie wpisania właśnie pielęgniarki w system. Odnieśliśmy wrażenie, że pani doktor, wtedy wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji  Zdrowia, rozumie problem pielęgniarek. Mamy więc nadzieję, że będziemy kontynuować rozmowy podczas spotkania z panią minister. Sięganie po narzędzia ostateczne, czyli strajk ogólnopolski, odsuwamy jeszcze w czasie, chociaż problemy już nabrzmiały. Ludzie są zdeterminowani, protesty odbywają się już w wielu szpitalach na terenie całego kraju. Pielęgniarki nie wytrzymują presji i obciążenia pracą. Muszą pracować na dwóch etatach,  by utrzymać rodzinę,  są fizycznie i psychicznie wykończone. Rząd powinien się zastanowić się nad tym.. Mamy dokumenty na to, że niektóre z nas pracują po 400 godzin w miesiącu. To przekracza wszelkie wyobrażenia.

Wszystko więc rozstrzygnie się w rozmowie z panią wiceminister?

Zdajemy sobie sprawę, że to spotkanie odbędzie się już w atmosferze napięcia w środowisku pielęgniarek i położnych. Nie jesteśmy w stanie przeciągać tego stanu w nieskończoność. Napięcie będzie eskalowało, jeśli podejście rządu do pielęgniarek i położnych się nie zmieni. Może dojść do strajków.

autor: Edyta Hetmanowska

źródło: www.medexpress.pl




OZZiP 2000 - 2005


ozzip 2000 - 2005

 

OZZiP 2006 - 2012

 

ozzip 2006 - 2012

 

KONTAKT

OZZPiP-logoBIURO ZARZĄDU KRAJOWEGO OZZPIP
ul. Podwale 11 lok. 311, 00 - 252 Warszawa
tel. 022 504-42-67 /  022 504-42-69
Księgowość tel. 022 504-42-71
fax. 022 504-42-54

gatta